„Ja jestem Tobą i patrzę na Siebie twoimi oczami”

Zdjęcie11275

Ludzie coraz rzadziej komunikują się ze sobą, bo wydaje im się, że sprawę załatwią zdobycze najnowszych technologii. Albo szybki seks i lunch w modnym bistro. W taki sam sposób wchodzą w związki. Szybko, efekciarsko, konsumpcyjnie. Dramat zaczyna się w momencie nagłych zmian na skutek rewolucji życiowych. Dochodzi do wielu konfrontacji, faktycznego zderzenia science z fiction w temacie związków. Jest potok łez, zgrzytanie zębów, trzaskanie drzwiami albo ciche bezszelestne trwanie obok siebie, w samotności we dwoje. Niegdyś tak sobie bliscy, jakby czuli siebie podskórnie, dziś tak sobie obcy.

Kiedy pomiędzy dwojgiem, bliskich sobie ludzi dochodzi do konfrontacji, często istotne sprawy rozbijają się w emocjach. Potem w tych samych emocjach padają zarzuty zastępcze i przysłowiowe „odwracanie kota ogonem”. ON cedzi przez zęby „zmieniłaś się”, ONA czuje się rozgoryczona, że On się tak zmienił, właśnie…

Melancholia jakaś ogarnęła ją, w związku z tym, że od tych mgieł porannych chyba namokły jej skrzydła. I teraz uczy się latać w nowych warunkach, niesiona podmuchem wiatru, który zamiast pod skrzydła, czasem w oczy zawiewa.
Pejzaż z zachodem ciepłego słońca przydałoby się…{rozmarzyła się} Piłaby wino na drewnianej werandzie, a u jej stóp leżałby jakiś kudłacz i od czasu do czasu spoglądał w jej błękitne oczy, jakby rozumiał, dlaczego tak siedzi.

 ACF #czegojesieniąduszapragnie

 

Posługujemy się na co dzień tym samym językiem, właściwie chodzi nam  niemal o to samo i pomijając jakość obijającą się o dobór słów, zmierzamy donikąd. Bo w komunikacji nie liczy się to czy Ty bądź Ja lubimy używać  słów wyszukanych czy raczej potocznych. Nie ma znaczenia nawet to czy wolisz posługiwać się półsłówkami czy elaboratem. Płeć także ma drugorzędne znaczenie, bo jeśli Twoim głównym językiem komunikacji z drugim człowiekiem jest PRETENSJA zamiast POTRZEBY, jesteś o lata świetlne poza EFEKTYWNOŚCIĄ takiej komunikacji.

Głównym motorem naszych działań, jest dążenie do szczęścia <Dalajlama>

Poczucie szczęścia manifestuje się chęcią wyjścia naprzeciw innym ludziom. Samo osiągnięcie tego stanu zależne jest od pewnego sposobu myślenia, bez względu na okoliczności. Myślenie o tym, że zawsze będzie tak samo jest skazaną na niepowodzenie, próbą zatrzymania czasu. Nic nie jest i nie będzie takie samo, dopóki życie trwa. Wraz z upływem czasu zmienia się wszystko. Człowiek, relacja, status materialny, pozycja zawodowa.  Stawianie oporu zmianom oślepia na możliwości, na naukę i na rozwój. Przyczynia się do stwarzania iluzji, z której nie da się zbudować niczego wartościowego. Spiętrzenie się nierozwiązanych spraw, niedokończone rozmowy, niedotknięte dłonie, niewyśnione sny i brak świeżości w relacjach z ludźmi najbliższymi, zniekształci prędzej czy później osobiste odbicie w lustrze.

Zadając sobie nieme pytania „czy pojawiło mi się więcej zmarszczek na czole?” Czy stwierdzając mimochodem „jestem jakiś taki… zmęczony”, zawsze wysyłamy sygnał do naszego ciała. A ono jest niezwykle posłuszne naszym myślom. Kiedy w tych myślach jest opór, z czasem oczywiście otrzymamy somatyczny „dowód” naszego oporu przed zmianą, jaką niesie życie. Ciało jest bowiem metaforą procesów, które dzieją się w nas. Czy tego chcesz czy nie, ono jest przekaźnikiem informacji o twojej kondycji psychicznej, emocjach oraz pragnieniach. Ujawnia o tobie to, czego ty wcale nie zamierzałaś ujawnić, m.in.: lęki, gniew, zazdrość czy schematyczne myślenie, będące niejednokrotnie w konflikcie z rzeczywistością.

Schematy bywają pomocne do sprawnego organizowania świata. Jednak ich nadużywanie, prowadzi do błędnej oceny sytuacji.

Na przykład, niektórym ludziom wydaje się, że KARIERA powinna przebiegać w jednym kierunku – po szczeblach, w górę. Zmiana zawodu czy branży w ich przypadku, traktowana jest jak policzek. Nie dostrzegają, że KARIERA może być jedynie wędrówką po górach, czasowym przystankiem na równinie, stromym zboczem lub uskokiem a nie tylko wspinaczką w jednym kierunku.  

Z kolei ZWIĄZEK MAŁŻEŃSKI  w wyobrażeniach wielu to syntonia, bo przecież miłość kojarzy nam się nierozerwalnie z porozumieniem w głębszym wymiarze. Okazuje się jednak, że miłość przybiera wiele odcieni  a osławiona syntonia jest możliwa wówczas, kiedy poprzedza ją praca. Obojga nad związkiem, nad tym, aby było w nim ciepło, miło i radośnie. Bo tylko w takiej atmosferze wytwarzają się endorfiny i wydziela oksytocyna.  

Wszystko podlega zmianom, czy tego chcemy czy nie. Bez względu na to, czy jesteśmy na nie gotowi i czy umiemy się dostosować do zmiennych warunków.

W słoneczny dzień, oczywiście dużo łatwiej jest machnąć ręką na wewnętrzne konflikty i przymknąć oczy na to, co uwiera. Do następnej okazji, w której znów obraz wewnętrzny naszych myśli zmaterializuje się w naszej autentycznej rzeczywistości.

Niektórych zmian nie da się uniknąć, na inne pracujemy sami, dlatego najlepsze co możemy zrobić dla siebie, to wykorzystać okazję jaką niesie zmiana.

Mnie osobiście dziś, łatwiej jest zaakceptować zmianę (w wielu obszarach mojego życia), bo widzę w niej szansę na to, czego bez tej zmiany nie nauczyłabym się o sobie, ludziach mi bliskich i tych, z którymi współpracuję.  Dziś wiem, że im bardziej zaciekle bronimy się przed zmianą, tym większe spustoszenie czynimy w swoim umyśle. Przywiązani do swoich iluzji, tracimy z oczu prawdę o nas, o naszych bliskich, o naszym życiu. Nie ma nic boleśniejszego niż przekonanie się, że życie lub jego część, umknęła niczym iskra a my byliśmy zajęci rozpamiętywaniem, że coś było inne niż sobie wyobraziliśmy. 

Bycie twórcą własnego życia bywa trudne i wymaga umiejętności określania własnych mocnych stron, o czym wspomniałam. Bycie twórcą oznacza dążenie do rozwoju, a przez to wzrastanie, nabywanie kompetencji i określanie własnej drogi. Niepokój zaczynają budzić takie zmiany, które bywa, że zmierzają w nieakceptowalnym kierunku.

To nie sprawy niepokoją ludzi, tylko poglądy na te sprawy <Eurypides>

Życie to toczące się fale, pouczające doświadczenia i okresy ewolucji. Dlatego zawsze warto podejmować wysiłek, żeby móc nauczyć się czegoś nowego. Nie zapominając przy tym, żeby w tej nauce znaleźć czas na zabawę i drobne przyjemności. Umilając życie sobie, uczmy się jak sprawić przyjemność innym. Miłe słowa wypowiadane do siebie to pierwszy krok do umiejętności szczerego komplementowania innych. A to już krok milowy do udanej komunikacji.

Moja Babcia mawiała, że jak ludzie mają konflikt i nie umieją go rozwiązać w rozmowie, to powinni napić się ze sobą herbaty, w milczeniu… Z własnego punktu widzenia, pojmuję naukę Babci tak, że powinniśmy choć na chwilę spróbować zamienić się rolami, żeby lepiej zrozumieć drugą stronę. Coś w stylu 

Ja jestem Tobą i patrzę na Siebie twoimi oczami”

DSCI9319

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *